Trzeci wiadukt na Zatorze

Mieszkańcy Zatorza, Zielonej Górki, Wojska Polskiego i Osiedla Podleśna to łącznie ponad 24 tysiące mieszkańców. Mieszkańców, którzy mają do wyboru tylko dwie drogi jeśli chcą dostać się do centrum.

Te same drogi z których korzystają wszyscy którzy odwiedzają cmentarze. Te same drogi, którymi jeżdża TIRy na Kaliningrad. Te same drogi którymi mieszkańcy Dywity i innych okolicznych miejscowości przyjeżdżają do Olsztyna

Połączenie osiedli za torami z centrum to strategiczny projekt nie tylko dla nas – mieszkańców tej części miasta, ale także strategiczny projekt dla całego miasta. Mamy dość korków, spalin i hałasu, którego normy już dawno są przekroczone.

Potrzebna nam miejska ulica, która pozwoliłaby odciążyć ul. Limanowskiego, która nie będzie powielać funkcji obwodnicy północnej, która (miejmy nadzieję) kiedyś powstanie. Ulica łącząca Zatorze z Lubelską mogłaby powstać na północ od os. Zielona Górka, powinna być dwukierunkowa i jednopasmowa, mieć minimalny przekrój, który pozwala na przejazd autobusom i tirom. Wówcza byłoby możliwe uruchomienie linii komunikacji publicznej, a sama Zielona Górka mogłaby na tym zyskać lepsze połączenie z resztą miasta.

Budowa trzeciego wiaduktu to będzie projekt trudny i kosztowny, ale musimy go rozpocząć bo na dzień dzisiejszy to jest projekt przede wszystkim zapomniany.

Jest wiele kroków, które możemy podjąć by przybliżyć nas do tego projektu.

Moim celem będzie rozpoczęcie procesu planowania takiej ulicy, dopilnowanie aby została wpisana w miejskie dokumenty planistyczne, aby wykonano dla niej studium wykonalności.

Oprócz wiaduktu musimy również nalegać na wykonawców remontu dworca by została stworzona kładka piesza nad torami. Kładka, której pierwsze plany sięgają końca XX w.

Będę walczył o to by połączyć nasze miasto.